niedziela, 4 lutego 2018

Before&after III



Przed Wami kolejny post z serii before&after z fotkami zrobionymi zeszłego już roku. Nie żałowałam ujęć, bo sama uwielbiam takie posty oglądać u innych, ale też lubię patrzeć jak moje własne zdjęcia zmieniają się pod wpływem obróbki, która mam nadzieję z roku na rok jest coraz lepsza. Mimo, że lubię kolory i bajkowość na zdjęciach, to w obróbce nie lubię przesadzać i za bardzo zmieniać "zastanej rzeczywistości". Staram się cały czas, żeby zdjęcia były na tyle dobre, żeby obróbka robiła się sama i była tylko czystą przyjemnością, a nie dłubaniem godzinami nad słabym zdjęciem. Jak już pewnie zauważyliście lubię bawić się kolorami, nie znoszę cieni, a moje zdjęcia są hm.. dosyć wyraziste i różnorodne. ;) Najbardziej cieszą mnie porównania zdjęć, które nie były robione w idealnych warunkach, a jednak udało mi się z nich wiele dobrego wyciągnąć. Jest to oczywiście zasługa fotografowania w rawach, które dają o wiele więcej możliwości podczas obróbki niż standardowy jpg. Tak więc zdjęcia, które widzicie niżej są to - po lewo, nieobrobiony jpg prosto z aparatu, a po prawej - wywołany i przerobiony plik raw ;)   Miłego oglądania! 



Dajcie znać co sądzicie!
Lubicie posty z serii before&after? 

10 komentarzy:

  1. Przy niektórych zdjęciach efekt jest na prawdę imponujący-jak dobrze,że mamy te rawy :) Lubię podglądać tego typu zestawienia u innych,a swego czasu nawet sama lubiłam zamieszczać je u siebie,bo faktycznie fajnie jest zerknąć czasem w stecz i zobaczyć jakie postępy zrobiło się przy dany okres czasu,jednak ostatnio coraz bardziej krytycznie (a dzięki dłuższej przerwie od zleceń także nieco bardziej subiektywnie) podchodzę do swoich zdjęć i czasem aż troszkę mi wstyd na widok niektórych zdjęć ,,po''.Mówię sobie jednak,że przecież nie od razu Rzym zbudowano i nawet te mniej udane doświadczenia służą naszemu rozwojowi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak! Nie ma co się zrażać, każde kolejne zrobione i przerobione zdjęcie będzie tylko coraz lepsze! Buziaki ;*

      Usuń
  2. Jak ja uwielbiam posty z serii B&A! Uświadamiam sobie wtedy, że nie wszystko co widzę od razu było takie idealne i ile tak naprawdę może zdziałać odpowiednia i umiejętna obróbka. W Twoich zdjęciach podoba mi się to, że przypominają stan faktyczny i pomimo tego, że są kolorowe, to nie są przekoloryzowane. Ja dopiero od niedawna poczułam magię Rawów. W sumie nawet dzisiaj na szybko przerabiałam jpeg jakiegoś zdjęcia (z tej samej serii miałam też przeróbkę w RAW) i zauważyłam kolosalną różnicę.

    Bardzo ciekawi mnie zdjęcie zrobione chyba na wieży widokowej i w jaki sposób wyciągnęłaś te kolory, że modelka ma też bardzo ładny kolor skóry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję! <3 Ja czasami mam tak, że patrzę na stare zdjęcia i myślę sobie ile dobroci można było z niego wyciągnąć, gdyby było rawem :D Teraz to, aż strach bez nich fotografować :)
      Mówisz o tym przedostatnim? Hmm, modelka "dostała" wtedy w twarz jakąś perfidną niebieską lampą, która była w środku... z tego co pamiętam to kolor ściągałam krzywymi w PS i pewnie podmalowałam też trochę ręcznie przy użyciu pędzli \ :)

      Usuń
  3. Wspaniałe fotografie. Kochana w jakim programie obrabiasz zdjęcia? Pozdrawiam cieplutko ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcie na wierzy - sztos ! Jednak umiejętna obróbka może uratować niejedno zdjęcie :) Nie wiem jak mogłam nie używać kiedyś rawów :)

    // ~ mój blog ~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! No ja też nie wiem jak mogłam wcześniej ich nie używać i myśleć, że nie są mi do niczego potrzebne :D

      Usuń
  5. Fajnie jest móc zobaczyć zdjęcie przed i po obróbce, bardzo dobrej zresztą :)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie :3

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia